Witaaam :D !!
Tak jak obiecałam/postanowiłam dodaje rozdział :3
Miłego czytania *-*
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jakiś rok temu wyjechałem wraz z moim wujkiem Iruka z naszego rodzinnego miasta Konoha. Niestety źle to wpłynęło na relacje z moim chłopakiem, oczywiście kontakt z moimi przyjaciółmi te ni jest za kolorowy.Z Sasuke jesteśmy ( byliśmy ) rok ze sobą, pamiętam ten dzień kiedy obydwoje sobie zdaliśmy sprawę z tego że to nie tylko znajomość.
* Wspomnienia *
- Spójrz Neji kogo my tu mamy- powiedział z kpina chłopaka w brązowych włosach.
- No no no czy to nie nasz ukochany Naruto ? Jak zwykle beczy, jakby inaczej hahahaha-
odparł ten drugi w dużo dłuższych tez brązowych włosach.
- Czego chcecie ?! Zostawcie mnie w spokoju- dobrze znalem tych dwóch chłopaków, byli to oczywiście nikt inny jak Kiba i Neji. Od zawsze miałem z tymi dwoma na pieńku był jeszcze jeden wśród nich, którego doszczętnie nienawidziłem chodzi mi tutaj o ich przywódce Sasuke Uchiha.
- Biedactwo myśli ze damy mu spokój, jak zawsze naiwny-
- To się nieco zawiedzie bo ja nie mam zamiaru go zostawiać, łap go Kiba!- szybko do mnie doskoczyli zanim zdążyłem nawet się lekko ruszyć. Kiba złapał mnie za ręce trzymając je za moimi plecami, a Neji w tym samym czasie mnie kopal i okładał pięściami. Po chwili usłyszałem ten znienawidzony głos, który tym razem okazał się dla mnie zbawieniem.
- Siema chłopaki -
- O Sasuke popatrz koga my tu mamy- powiedział cały uśmiechnięty Kiba popychając mnie w stronę Uchihy. Upadłem na kolana prosto przed nim. Kiedy podniosłem głowę zobaczyłem go, ale nie wydawał się taki jak zawsze, co dziwna w jego oczach dostrzegłem......troskę? Zapewne od tych ciosów już majaczyłem.
-No brawo chłopaki nieźle go załatwiliście, jestem dumny - uśmiechnął się do nich tak jak zawsze to robił, czyli w ten swój kpiący sposób.
- A teraz grzecznie pójdziecie do domu ja już się nim zajmę-
tego się obawiałem najbardziej, lekko się schyliłem zamykając oczy. Już czułem ten ból, zapewne znowu będę miał siniaki no dobre kilka miesięcy. Nie raz już dostałem do Sasuke ale teraz bałem się go jeszcze bardziej, od paru dnie chodziła po ludziach płatka ze szanowny pan Uchiha chodzi cały podirytowany i oburzony na cały świat. Jeden chłopak powiedział za dużo i teraz chodzi z ręką w gipsie i podbitymi oboma oczami.
- Jak ty się nim zajmiesz to możemy już iść, do jutra Sasu-
- Już mi się zal blondasku- powiedział Inuzuka szepcząc do mojego ucha. Kiedy już zniknęli za zakrętem, zacząłem się cały trząść ze strachu.
- Spokojnie Naruto nic ci nie zrobię, wstawaj- nie mogłem uwierzyć w to co własnie usłyszałem, kiedy tak na niego patrzyłem ten dalej stał z wyciągniętą ręką chcąc zaoferować mi swoja pomoc. Niepewnie złapałem za rękę chłopaka wstając.
- Boli cie coś ?-
- T-tak-
- Nie przejmuj się odpowiedzą mi za to-
- A-ale jak t-to ?- spojrzałem na niego nie rozumiejąc jego slow. Czy on się ze mnie nabija czy jak ? A jeśli tak to niech przestanie bo to nie jest śmieszne...
- Spokojnie już cie nigdy nie dotkną. Wyglądasz strasznie- powiedział przecierając moją rozciętą wargę kciukiem, mimowolnie zadrżałem na ten gest co doskonale wyczul Sasuke bo po chwili stal tak patrząc się nie mnie z uśmiechem. Ja tylko odwróciłem wzrok cały czerwony na twarzy.
- Dlaczego mi pomogłeś ?- po chwili wahania postanowiłem zapytać.
- Ponieważ oni robili ci krzywdę-
- A tak serio ?-
- No przecież mówię, bili cie a ja nie mogłem na to patrzeć to postanowiłem im przerwać, czy to takie trudne w zrozumieniu młotku ?- uśmiechnął się do mnie z rozbawieniem, dalej się we mnie wpatrując. Na cale szczęście zabrał już rękę przez co czułem się komfortowo.
- Tak, bo jakoś wcześniej kiedy mnie bili to ci nie przeszkadzało i o dziwo ty mnie tez biłeś- popatrzyłem wprost w jego oczy nie wiedząc skąd odnajdując w sobie odwagę.
- Dużo się zmieniło- powiedział dalej patrząc mi w oczy co do końca mi nie pomagało.
- Co się niby zmieniło ?!-
- Bo pewnego dnia....-
- Sasuke mów po ludzku !- przerwałem mu dość gwałtownie, przez co popatrzył na mnie najpierw z zaskoczeniem a zaraz potem ze złością.
- Nie grzecznie jest tak komuś przerywać Uzumaki-
- Przepraszam- powiedziałem od razu z panika kuląc się delikatnie.
- I jak ja mam się na ciebie gniewać co ?- przyciągał mnie do sobie mocna przytulając.
- Sasuke co się z tobą dzieje ? Możesz mi to jakoś wyjaśnić ?-
- Po prostu lubię cie jasne ?-
- Nie jasne bo dalej nic nie rozumiem-
- Bo jesteś głupi- odsunął mnie na długość rąk uśmiechając się.
- Ejj !- nadąłem policzki obrażony.
- Jesteś uroczy-
- Nie p-prawda- moja twarz kolorystycznie przypominała już pewnie jakiś pomidor.
- Uwierz mi Naruto ze no najprawdziwsza prawda- powiedział podnosząc mój podbródek i całując mnie delikatnie w nos.
* Koniec wspomnień *
Po tym całym incydencie ja i Sasuke staliśmy się sobie naprawdę bliscy. Do końca nie dowiedziałem się dlaczego tego dnia tak postąpił ale postanowiłem to zostawić. Później już nigdy nie oberwałem od Kiby i Neji'ego, Uchaha powiedział mi tylko tyle ze sobie z nimi poważnie porozmawiał i nie widzi sensu abym poznawał szczegóły tej rozmowy. Kilka dnie po tej rozmowie chłopaki kompletnie przestali się do siebie odzywać, czułem się nieswojo, bo poniekąd to prze zemnie się pokłócili. Sasuke nie raz tłumaczył mi ze to na pewno nie prze zemnie ale ja tam swoje wiem.
Po pewnym czasie zacząłem sobie zdawać sprawę ze chyba zaczynam coś czuć do tego czarno-włosego drania. Ach....pamiętam nasz pierwszy pocałunek.
* Wspomnienie *
Od paru dni nasi znajomi zaczęli się dziwnie zachowywać, kiedy tylko nas widzieli od razu się nam dziwnie przyglądali i zaczynali miedzy sobą szeptać. Udawałem ze tego nie widzę ale zaczynało mnie to powoli irytować.Pewnego dnia podeszła do nas nasza koleżanka i wtedy wszystko stało się jasne.
- Sasuke możemy porozmawiać w cztery oczy ?- powiedziała podchodząc do nas różowo-włosa dziewczyna o imieniu Sakura Haruno ( kiedyś mi się podobała ale potem odkryłem ze ona jest tylko pustą laska, która oczywiście nie widziała świata poza Sasuke )
- Jeżeli chcesz mi coś powiedzieć równie dobrze możesz powiedzieć to tez Naruto- jak zawsze Uchiha nie wykazywał zbytnio zainteresowania nią.
- Wołałabym na osobności-
- To...-
- Dobrze to ja pójdę a wy tutaj zostańcie- już chciałem wstać ale poczułem na mojej ręce inna rękę.
- Zostań- powiedział patrząc mi w oczy, przy okazji ciągnąc mnie w dół za rękę. Bez zbędnych ceregieli usiadłem na swoimi poprzednim miejscu odwracając głowę w przeciwna stronę gdzie siedział Sasuke, który najwyraźniej nie chciał puścić mojej reki.
- No dobrze niech zostanie- przypomniała o swojej obecności Sakura.
- A wiec pewnie zauważyliście ze od niedawna cala nasza klasa zaczęła się dziwnie w stosunku was zachowywać -
- Nie specjalnie- jak zawsze niczym nieprzejmującym się drań zabrał głos.
- Mniejsza, chodzi o to ze ktoś zaczął snuć taka plotek czy wy przypadkiem nie jesteście para, co jest oczywiście niedorzecznością bo ty Sasuke nie jesteś gejem, może Naruto tak ale ty w stu procentach nie jesteś pedałem. Tak wiec postanowiłam cie uratować od tego geja bo pewnie już się do ciebie dobierał- mówiła tak jakby mnie w ogóle tutaj nie było, patrząc prosto w oczy Sasuke tak jak zawsze mrugając do niego kokieteryjnie.
- Zabawne- powiedział tylko Uchuha wstając i ciągnąc mnie za nim zaczął gdzieś iść.
- Sasuś nie rozumiem o co ci chodzi ?-
- Zabawne jest to ze ty niby wiesz lepiej ode mnie o mojej orientacji, ale muszę cie zawieść ja akurat jestem gejem i dobrze mi z tym-
- J-jak to ty jesteś gejem ? Sauś żartujesz cobie teraz prawda ?- zaczęła panikować Haruno stając naprzeciwko czarno-wlosego.
- Po prostu jestem gejem, a i dla twojej świadomości nigdy mi się nie podobalas i nie spodobasz, chodźmy słońce- tu zwrócił się do mnie obejmując mnie w tali ręka. Oczywiście zaczerwieniłam się co nie uszło uwadze Sasuke, który tylko się głupkowato uśmiechnął.
- To wy jednak jesteście para ?!- krzyknęła jeszcze za nami Sakura dalej stojąc w szoku.
- A przeszkadza to tobie ?!- krzyknął jej Sasuke dalej odchodząc ( na szczęście trwały lekcje wiec nikt tan nie usłyszał, chyba bym umarł ze wstydy gdyby korytarz był cały pełny jak zazwyczaj na przerwach )
- Sasuś poczekaj ! Porozmawiajmy ! To już nie jest śmieszne !- zaczęła się kierować za nami Sakura, która ewidentnie wyczekiwała odpowiedzi od tego drania. Sasuka słysząc ze dziewczyna zaczyna się kierować za nami przyspieszył kroku po powiewnym momencie zaczynając biec. Niestety bylem od niego niższy aż o całą głowa wiec nie nadarzałem za nim, o mało co się nie przewracając.
Kiedy w końcu zdołaliśmy uciec dziewczynie, Uchiha postanowił ( bez uzgadniania tego ze mną ) ze schowamy się w składziku woźnego.Wchodząc do środka wepchną mnie do środka, przez co wylądowałem na kartonach boleśnie uderzając się o tyłek.
- Ala!Draniu to bolało !- powiedziałem masując swój obolały tyłek.
- Wybacz, może pomóc ci go rozmasować ?- spojrzał na mnie dość wymownie poruszając brwiami w górę i dół, przez co cały się zaczerwieniłem.
- P-proszę ?- aż odjęło mi mowę. On nic nie powiedział tylko zaczął się do mnie zbliżać, ja chciałem się cofnąć ale uniemożliwiały mi to kartony. Kiedy był już bardzo blisko podniosłem na niego wzrok, szukając w jego czarnych oczach odpowiedzi na jego zachowanie.
- Mowie ze mogę ci pomuc wymasować twój tyłek- powiedział to w taki sposób jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie.
- Draniu czy ty się dobrze czujesz ? Odprowadzić cie do pielęgniarki ? Może ty jesteś chory ?-
- Tak jestem chory ale z innego powodu-
- Z jakiego powodu ? Coś się stało ?-
- Jestem chory z powodu miłości do ciebie- nie zdążyłem nic powiedzieć bo Sasuke postanowił mnie zagłuszyć swoimi ustami.Nie mogłem uwierzyć, za samym początku stałem tak nic nie rozumiejąc, oprzytomniałem jednak kiedy poczułem język Uchihu na swoich ustach, instynktownie uchyliłem usta, jednocześnie niezdarnie oddając pocałunek. Całowaliśmy się tak jeszcze chwile, po czym oderwaliśmy się od siebie by zaczerpnąć powietrza. Jakoś nie miałem odwagi spojrzeć w oczy Sasuke, a jeszcze gorsze było to ze mi się spodobało jak mnie pocałował.
- Wszystko dobrze Naruto ?- powiedział głaszcząc mój policzek, zapewne się teraz uśmiechał.
- D-dlaczego mnie pocałowałeś ?- powiedziałem cichutko dalej na niego nie patrząc.
- Ponieważ tego chciałem -
- Nie rozumiem -
- Ty dużo rzeczy nie rozumiesz i to może przez to mi się podobasz, kto wie ?- gwałtownie podniosłem na niego spojrzenie, czy on właśnie powiedział ze mu się podobam ?
- Czy ty waśnie po....-
- Tak właśnie powiedziałem ze mi się podobasz, nie musisz się przejmować jeżeli tego nie odwzajemniasz ja zrozumiem- mówiąc dalej patrzył mi się prosto w oczy nie przestając głaskać mojego policzka. Musze przyznać ze było to miłe...
- To nie tak ze ja do ciebie nic nie czuje tylko jestem zszokowany ze tak nagle mi to mówisz-mówiłem coraz ciszej, czerwieniąc się jeszcze bardzie jeżeli to w ogóle możliwe.
- Czekaj, bo to teraz ja jestem zszokowany, czyli ty tez coś do mnie czujesz ?-
- Tak- powiedziałem patrząc w moje buty, które nagle zrobiły się bardzo interesujące.
- Mógłbyś mi to powiedzieć w oczy a nie mówić do swoich butów ?- niepewnie podniosłem wzrok patrząc mu prosto w te jego czarne oczy, zawsze lubiłem ich kolor innym one wydawały się one zimne ale mi wręcz przeciwnie, wydawały się one cieple i pełne miłości.
- Sasuke już od jakiegoś czasu coś do ciebie czuje- jego reakcja była jeszcze lepsza niż się spodziewałem, ponieważ znowu mnie pocałował tylko tym razem nieco drapieżniej, podgryzając moja dolna wargę. Oczywiście ochoczo oddałem pocałunek.
- Nawet nie wiesz jak mnie uszczęśliwiłeś tymi słowami, już od paru dni główkuje jak ci to powiedzieć może nie wyszło tak jak to sobie zaplanowałem, ale myślę ze warto było iść do tego składzika-
- Nie szkodzi ważne ze w końcu mi to powiedziałeś bo ja bym ci tego pierwszy nie powiedział, wiesz jestem....-
- Tak wiem jesteś za bardzo nieśmiały i to w tobie tez kocham-nachylił się składając tym razem na moich ustach słodki, niewinny pocałunek.
- Tak wiec żeby było tak oficjalnie Naruto będziesz ze mną chodzić ?-
- Oczywiście- uśmiechnąłem się do niego co od razu spotkało się z jego uśmiechem.
- A wiec jak będzie z tym masażem tyłka hm,,?- powiedział całując mnie w szuje przez co cicho jęknąłem co od razu spotkało się z pomrukiem zadowolenia ze strony Sasuke, jednak po chwili poczułem ze ten drań zaczyna robić mi malinkę wiec szybko go odepchnąłem, niestety zareagowałem za późno i już na mojej szyi był czerwony, widoczny ślad powszechnie znany pod nazwą malinka.
- Draniu co ty wyprawisz !- krzyknąłem uderzając go lekko w klatkę piersiowa, ten tylko się zaśmiał i popatrzył na swoje dzieło.
- Zaznaczam ciebie żeby wszyscy wiedzieli ze jesteś mój- przysunął się do mnie opierając swoim czołem o moje.
- Jesteś głupi-
- Nic na to nie poradzę- wyszczerzy się do mnie jak głupi, chachając mi w nos, przez co go zmarszczyłem.
- Wiesz ze już jesteś mój i chodźmy nie wiem co się działo nie wyposzczę cie-
- Wiem to, możesz być spokojny bo ja tez nie zamierzam cie puszczać-
* Koniec wspomnień *
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak wam się podoba 1 rozdział ?
Może się za wiele nie dzieje ale akcja powoli zacznie ruszać ;3
Myślałam że się wyrobie niestety nie dałam rady ;-;
Tak wiec teraz musicie cierpliwie czekać na kolejna cześć do piątku :P
Mam nadzieje ze ktoś tu wejdzie i to przeczyta XD
Tak wiec dobranoc czy tam miłego dnia zależy kiedy to czytacie :D
PS: mam nadzieje że nie ma żadnych błędów ^=^
Wasza Sai :*
![]() |
| *-* |

Witam!
OdpowiedzUsuńOkej, postanowiłam to skomentować. Nie chcę Cię zniechęcać do pisania, ale żeby to zaczęło jakoś wyglądać czeka Cię wiele pracy. Niestety, ale początki są trudne.
Przede wszystkim w oczy rzucają mi się błędy. Dużo błędów. Nawet bardzo dużo. Pełno jest literówek (np. "- Zabawne- powiedział tylko Uchuha wstając i ciągnąc mnie za nim zaczął gdzieś iść."), ortograficznych (tu: "- Mowie ze mogę ci pomuc wymasować twój tyłek- powiedział to w taki sposób jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie.), interpunkcyjnych, bo niestety niemal w każdym zdaniu brakuje przecinków, brakuje polskich znaków i niestety są błędy w samym zapisie m.in. dialogów. Nie chcę Ci robić wykładu. Wiele wskazówek na ten temat możesz znaleźć w internecie. Tak konkretniej - nie bardzo rozumiem, dlaczego kończysz dialogi "-", jeżeli nie masz nic więcej do dodania (np. "- powiedział Sasuke."). Wystarczy kropka, serio. Dwa: przed znakiem zapytania nie stawiamy spacji. Trzy: pomiędzy "-" stawiamy spację z obu stron. Coś jeszcze chciałam napisać, ale zapomniałam...
Przejdę może teraz do fabuły i bohaterów. Może masz jakąś wizję, ale prowadzenie tej historii pozostawia wiele do życzenia. Tekst składa się z niemal samych dialogów, a brakuje w nim opisów. Dialogi też są niestety trochę nieciekawe i przede wszystkim... oklepane. Fakt, to dopiero pierwszy rozdział, zaledwie wprowadzenie do opowiadania, a jednak nie zachęca on szczególnie do zaznajomienia się z resztą. Popracuj nad tym. Jeśli chodzi o bohaterów, to przypominam, że piszesz o dwóch mężczyznach. Przypominam o tym dlatego, że Twój Naruto jest niestety strasznie nijaki i kompletnie niemęski. Płacze, jąka się itd. Obawiam się, że to nie przejdzie. Kanoniczny Uzumaki ma charakterek, a temu go zdecydowanie brakuje. Z Sasuke jest niewiele lepiej, ponieważ też stracił gdzieś swoją słynną draniowatość. Wprowadź w nich trochę więcej życia. Co jeszcze rzuca się w oczy, to wyraźny podział na seme i uke. Okej, tutaj nie mam prawa się czepiać, bo to całkowicie kwestia gustu i masz prawo pisać, jak chcesz. Chciałabym jednak zasugerować, że opowiadanie zyska charakteru, jeżeli ta granica nie będzie tak wyraźna. To się ceni, naprawdę. Niech obaj trochę powalczą o dominację w łóżku ;-)
Co tam jeszcze... a, wiem. Te wstawki "wspomnienie", "koniec wspomnień" są irytujące. Możesz to przecież zaznaczyć w inny sposób. Prowadzisz narrację pierwszoosobową, więc chociażby Naruto mógłby wspomnieć, że pamięta, kiedy... i ble ble. Ewentualnie zapisz tę część kursywą. Jak nabierzesz wprawy, to nie będziesz musiała tego w żaden sposób zaznaczać, bo czytelnik sam domyśli się, że czyta wspominki. Co jeszcze bym poradziła - zrezygnuj z dodawania rozdziałów co tydzień. Rób to rzadziej, ale popracuj nad ich jakością, bo póki co jest z nią słabo. Nie stawiaj na ilość, bo nią nie przyciągniesz czytelników.
Na koniec - nie chcę Cię zniechęcać do pisania, bo pamiętam swoje początki i... cóż, było strasznie :D. Jeżeli faktycznie tworzenie sprawia Ci przyjemność, to siądź do tego na poważnie, a gwarantuję Ci, że po jakimś czasie zauważysz, jak duże postępy poczyniłaś. No i postaraj się więcej czytać. Niekoniecznie blogów, a przede wszystkim książek. Czytanie rozwija.
Pamiętaj, że człowiek uczy się przez całe życie. Życzę powodzenia i mimo wszystko wciąż zapraszam czasem do siebie ;-)
Pozdrawiam!
Bardzo mi miło że tak chciałaś mi pomóc i napisałaś ten jakże długi komentarz ;3 Dopiero teraz,jak ktoś mi pokazał te błędy to je widzę, serio XD Jeżeli chodzi o to dlaczego każdy dialog kończę tym "-" to odpowiedz jest prosta. Po prostu ja wole tak jak jest napisane, nie lubię jak tego nie ma, więc z własnego "ale" tak pisze :3 Co do kropek to ja nie wiem co napisać,po prostu tyle klikam XD Rozumiem ze Naruto i Sasuke mogą być troszeczkę tacy nijacy, ale własnie o to mi chodziło, specjalnie tez podkreślam te "wspomnienia" ponieważ, jest to związane z fabułą :D Nie wiem może jestem jakaś głupia albo...głupia,ale ja czytam książki ^-^ Ale chyba serio tego nie widać, bo moja nauczycielka tez tak powiedziała XD No ale nie każdy od razu ma do tego talent. Lubie pisać, wiec będę się starała aby teraz wszystko lepiej wyglądało ^0^
UsuńJeszcze raz dziękuje, twoje uwagi na pewno wezmę sobie do serca :D
Pozdrawiam!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńSorki.. źle cosię napisałem.
UsuńChciałam to napisać w swoim komentarze ale już nie muszę. Widzę że zasz się na rzeczy i wiesz jak doradzić autorce... więc ja tylko się podpisze pod twoim kom.
Pozdrawiam Shizu-chan
Ps radzę Ci jej posłuchać. Ona wie co pisze.
Przypomniałam sobie, co jeszcze chciałam! Te wielokropki powinny zniknąć. Tym bardziej, że u Ciebie pojawiają się 4 zamiast 3. To się źle czyta, naprawdę.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMmm co by ci tu napisać... popieram komentarz osoby pod którą się podpisałem...
OdpowiedzUsuńMasz wiele błędów, ale to nie znaczy że nie uda ci się ich poprawić. Ja też mam ich wiele. Jeśli poprawisz się w pisarstwie to na pewno będziesz mieć więcej fanów.
Powiem Ci tak że wierzę w ciebie, liczę na pozytywne zmiany.
Nw co jeszcze ci napisać.
Pozdrawiam i życzę weny.
Pozdrawiam-Shizu-chan